Długo wzbraniałam się przed robieniem zup, bo przecież trzeba ugotować ten bulion warzywny lub mięsny, bo trzeba jakoś ją zagęścić i milion innych powodów decydowało, że wolałam zjeść coś innego aniżeli właśnie zupę. I to był mój błąd, bo oprócz tego, że zupa robi się praktycznie sama, z praktycznie wszystkiego, jest bardzo pyszna!
W okresie jesienno-zimowym takie rozgrzewające kremy powinniśmy jeść o wiele częściej niż zwykle, dlatego dziś podrzucam pomysł na naprawdę prosty krem z brokuła. A uwierzcie mi, że żaden ze mnie masterchef, byleby było szybko, zdrowo i w miarę tanio :D Czyli coś z niczego!











