wtorek, 3 października 2017

Zielony zawrót głowy, czyli krem z brokuła!

Długo wzbraniałam się przed robieniem zup, bo przecież trzeba ugotować ten bulion warzywny lub mięsny, bo trzeba jakoś ją zagęścić i milion innych powodów decydowało, że wolałam zjeść coś innego aniżeli właśnie zupę. I to był mój błąd, bo oprócz tego, że zupa robi się praktycznie sama, z praktycznie wszystkiego, jest bardzo pyszna! 
W okresie jesienno-zimowym takie rozgrzewające kremy powinniśmy jeść o wiele częściej niż zwykle, dlatego dziś podrzucam pomysł na naprawdę prosty krem z brokuła. A uwierzcie mi, że żaden ze mnie masterchef, byleby było szybko, zdrowo i w miarę tanio :D Czyli coś z niczego! 

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Koktajl z awokado

Hej hej! 
O dobrociach awokado można by pisać bez końca. Jest skarbnicą jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, zawiera witaminę A, E, B czy minerały takie jak potas oraz wapń. Mimo, że jest popularne w dzisiejszym stylu odżywiania, to wiele osób jeszcze nie do końca wie 'z czym to się je'. Dlatego podrzucam Wam pomysł na jeden z moich ulubionych koktajli - zieloną bombę witaminową :)

Składniki: 
* awokado 1/2 sztuki
* banan 1 szt
* kiwi
* gruszka 1/2 sztuki
* garść szpinaku świeżego ( pominęłam, bo nie miałam )

Wszystko miksujemy i ewentualnie dolewamy wody, jeśli jest za gęste. Można dorzucić płatki owsiane lub otręby i z koktajlu robimy pełnowartościowy posiłek, który można zabrać np na uczelnię lub do pracy. 


Koktajle są szybką formą posiłku, jeśli je prawidłowo skomponujemy. Poza tym nie potrzeba do tego nadzwyczajnych umiejętności, a smakują wybornie :)




do następnego! 

sobota, 14 stycznia 2017

Kotleciki z frytkami z batatów

Długo mnie tutaj nie było ;) Ogrom obowiązków i nauki niestety uniemożliwił mi realizację swoich pomysłów. Ale spokojnie sesja się zbliża i już niedługo wpadnie trochę wolnego czasu. Przechodząc do posta, wrzucam Wam zdjęcia i krótki przepis na mój ulubiony obiad ostatnich miesięcy. I choć jest banalny w wykonaniu, tak stwierdziłam, że może jednak komuś się przyda ;) Żadnej filozofii do tego nie potrzeba, jak wiecie uwielbiam prostotę :) 

poniedziałek, 21 listopada 2016

Obiad w 20 min!

Dzisiejszy obiad to wynik eksperymentu i zawartości mojej lodówki, a wrzucam Wam ten przepis bo wyszedł mi naprawdę dobry! Nie spodziewałam się tak łatwego i pysznego efektu. Jak wiadomo uwielbiam prostotę, także i w tym wypadku nie było żadnych trudności ani wymaganych specjalnych umiejętności. Obiad w 20 min? Się robi! Zapraszam do lektury ;-)

poniedziałek, 7 listopada 2016

Szarlotkowy omlet!

Uwielbiam szarlotkę.. Jest to jedno z ciast, które przywołują we mnie smaki dzieciństwa. I choć nie jadam jej zbyt często, co wynika z mojego trybu życia, tak omleta w wersji  ala szarlotkowej sobie nie odmówię :) 


Jestem omletożercą, przyznaję się otwarcie. Wiele osób się dziwi, jak można jeść codziennie omleta? A ja im mówię, że się da! Nie jem monotonnie, na pewno nie ;) Za każdym razem stawiam na inne dodatki, kombinuję z mąkami, owocami. Tak, by za każdym razem ze smakiem zjeść śniadanie. 
Nie inaczej było w tym przypadku. Lubicie cynamon i jabłka? Macie 10 min wolnego czasu? 
Spróbujcie, a nie pożałujecie :) 


Składniki: 
2 jaja (jeśli są małe to 3)
20g wiórek kokosowych
1 łyżka ksylitolu
małe jabłko (ok. 50-60g)
cynamon
5g masła
cukier puder do posypania (można pominąć)


Jajka roztrzepujemy, dodajemy cynamon, ksylitol, wiórki. Na patelnię roztapiamy masło, wlewamy masę jajeczną. Układamy na niej cienkie plastry jabłka. Posypujemy je cynamonem i odrobiną ksylitolu. Pieczemy na małym ogniu. Po kilku minutach przewracamy na drugą stronę. 
Posypujemy cukrem pudrem. Voila ;-)

poniedziałek, 24 października 2016

Aromatyczne pulpety z indyka w sosie z pomidorów

Mając chwilę wolnego wpadłam dziś do kuchni, by upichcić obiad dla wszystkich. Jako, że studia dietetyczne do czegoś zobowiązują, tradycyjny polski obiad lekko zmodyfikowałam ;-)
Wyszedł smaczny i lekki, a o to mi przede wszystkim chodziło! 
Nie macie pomysłu  na obiad? Chcecie coś dietetycznego? Zajrzyjcie do wpisu! ;-)

piątek, 14 października 2016

POST MOTYWACYJNY!

U każdego w życiu przychodzi taki czas, kiedy zaczyna mu coś przeszkadzać. A to za duży brzuch, za grube uda, za cienkie włosy.. Poziom pewności siebie spada, a kompleksy osiągają gigantyczne rozmiary. Nie mówiąc już o problemach zdrowotnych, kiedy po mleku mamy rewolucje żołądkowe, po ukochanej pszennej bułeczce brzuch jak balon, a po smacznych truskawkach wysypkę na twarzy :)
Każda reakcja organizmu ma swoją przyczynę. Dochodzimy do momentu, w którym czujemy się zmęczeni, rozdrażnieni, wiecznie bez humoru.. Znasz to uczucie?